TYPY OKRĘTÓW
NAWODNYCH

Lotniskowce:

.:Centaur
.:Chakri Naruebet
.:Charles de Gaulle
.:Clemenceau
.:Enterprise
.:Giuseppe Garibaldi
.:Hermes
.:Invincible
.:John F. Kennedy
.:Kitty Hawk
.:Kuznetsov
.:Nimitz
.:Principe de Asturias
.:Sao Paulo
.:Viraat

Krążowniki:

.:Jeanne d'Arc
.:Kara
.:Kiev (Kijów)
.:Kirov
.:Slava
.:Ticonderoga
.:Vittorio Veneto

Niszczyciele:

.:Arleigh Burke
.:Atago
.:Audace
.:Cassard
.:Charles F. Adams
.:Delhi
.:Georges Leygues
.:Iroquois
.:Kashin
.:KDX-1
(Kwanggaeto-Daewang)
.:KDX-2
(Chungmugong Yi Sun-shin)
.:KDX-3
(Sejong-Daewang)
.:Keelung
.:Kidd
.:Kimon
.:Kongou
.:Lanzhou
.:Luda
.:Luhai
.:Luhu
.:Luigi Durand de la Penne
.:Lujang
.:Lutjens
.:Maraseti
.:Perth
.:Rajput
.:Sheffield
.:Sovremenny
.:Spruance
.:Suffren
.:Tourville
.:Tribal
.:Udaloy (Udałoj)

Fregaty:

.:Adelaide
.:Al Madinah
.:Al Riyadh
.:Almirante Brown
.:Álvaro de Bazán
.:Anzac
.:Aradu
.:Artigliere
.:Barbaros
.:Brahmaputra
.:Brandenburg
.:Bremen
.:Broadsword
.:Cheng Kung
.:De Zeven Provincien
.:Duke
.:Elli
.:Floreal
.:Fridtjof Nansen
.:Godavari
.:Halifax
.:Hydra
.:Jacob van Heemskerck
.:Jianghu
.:Jiangwei
.:Kang Ding
.:Karel Doorman
.:Kortenaer
.:Krivak
.:La Fayette
.:Lekiu
.:Lupo
.:Maestrale
.:Naresuan
.:Neustrashimy (Nieustraszimyj)
.:Niteroi
.:Oliver Hazard Perry
.:Sachsen
.:Santa María
.:Soldati
.:Talwar
.:Thetis
.:Tromp
.:Ulsan
.:Valour
.:Vasco da Gama
.:Venti
.:Wielingen
.:Yavuz

Korwety:

.:Niels Juel
.:Visby

Trident

| Trident I C-4 | Trident II D-5 | Trident III E-6 | dane taktyczno-techniczne | rysunki |

| Trident II D-5 (Royal Navy) | dane taktyczno-techniczne (Royal Navy) |

ostatnia aktualizacja: 25.12.2006 r.

TRIDENT II D-5:

Rakiety balistyczne w wersji
UGM-133A Trident II D-5:

        Gdy we wrześniu 1971 roku marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych, wraz z firmą Lockheed Missiles and Space Corporation, rozpoczęła prace badawcze nad strategiczną bronią dalekiego zasięgu ULMS (Undersea Long-range Missile System), podjęta została decyzja o budowie kolejnej generacji amerykańskich pocisków balistycznych, znanych jako seria Trident. W grudniu 1971 roku program ULMS został znacznie przyspieszony. Założono również, że do 1978 roku do służby wprowadzone zostaną nowe okręty podwodne klasy SSBN, jak również pociski mające zastąpić dotychczasowe rakiety z serii Poseidon. W maju 1972 roku program ULMS automatycznie przekształcił się w budowę nowych rakiet serii Trident. Projekt obejmował skonstruowanie dwóch wersji pocisków, z których pierwsza znana jest jako model UGM-96A Trident I C-4. Druga seria, oznaczona jako model UGM-133A Trident II D-5, miała być wersją większą, zaprojektowaną specjalnie dla nowych balistycznych okrętów podwodnych typu Ohio. Początkowo przewidywano, że druga wersja rakiet osiągnie gotowośc operacyjną w 1984 roku. W sierpniu 1972 roku sekretarz marynarki wojennej ogłosił, że termin ten zostanie przesunięty na 1982 rok. W 1974 roku niezwykle wysoka inflacja, przewidywana także na lata 1975 - 1976, doprowadziła do ponownej zmiany daty na 1983 rok. Ostatecznie sekretarz obrony wyznaczył termin osiągnięcia gotowości bojowej przez rakiety model UGM-133A Trident II D-5 na 1985 rok.
        Podczas precyzowania wymagań, które miały być postawione przed pociskami z serii Trident II, wyłoniły się dwa postulaty, przedstawione w marcu 1974 roku. Po pierwsze, równoległe prace do projektu rakiet Trident I, miały zaowocować zwiększeniem dokładności w stosunku do pocisków model UGM-96A Trident I C-4. Po drugie, cel ten miał zostać osiągnięty w różnoraki sposób. Dokładniej chodziło o przedstawienie różnych możliwych wariantów nowych rakiet. W maju tego samego roku firma Lockheed Missiles and Space Corporation odpowiedziała na drugi postulat, prezentując możliwe rozwiązania. Pierwszym z nich był pocisk o średnicy 1,88 metra, czyli takiej samej co pierwsza seria Trident I, który zawierał w sobie dużą ilość różnorodnych modyfikacji, między innymi dłuższy pierwszy stopień. Drugim była całkiem nowa rakieta, oznaczona jako Trident II D-5, w której pierwszy i drugi stopień miały mieć większą średnicę 2,11 metra, natomiast trzeci 1,88 metra. Trzecia propozycja obejmowała kolejną rakietę z serii Trident II, której wszystkie trzy stopnie miały średnicę 2,11 metra. Ostatecznie marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zdecydowała się na trzecią propozycję firmy Lockheed Missiles and Space Corporation, czyli na całkiem nowe pociski względem pierwszej serii Trident I, o takiej samej średnicy 2,11 metra we wszystkich stopniach.
        W 1975 i 1976 roku marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych zwróciła się do Kongresu w sprawie wyrażenia zgody na rozpoczęcie prac nad prototypową wersją pocisków model UGM-133A Trident II D-5. W obu przypadkach Kongres odmówił rozpoczęcia pełnych prac studyjnych, konstrukcyjnych i testów RDT&E (Research, Development, Test, and Evaluation). Oznaczało to opóźnienie w osiągnięciu gotowości bojowej przez serię Trident II. Trzeba tu zaznaczyć, że początkowe badania modelem UGM-133A Trident II D-5 wówczas już trwały. Dlatego, dla obniżenia kosztów przyszłościowej budowy, rozpoczęto współpracę z lotnictwem Stanów Zjednoczonych, które prowadziło prace nad własnymi pociskami jądrowymi model LGM-118A Peacekeeper. Prace obejmowały opracowanie wspólnych dla obu rakiet elementów. Propozycja połączenia wysiłków marynarki wojennej i lotnictwa przedstawiona została w 1975 roku. Zakładała ona także, że pociski z serii Trident II osiągnął gotowość operacyjną w 1987 roku.
        W grudniu 1978 roku marynarka wojenna w pełni zdała sobie sprawę z tego, że wspólne prace z lotnictwem nad pociskami nie umniejszają wartości bojowej serii Trident II, a pozwalają zaoszczędzić bardzo dużo pieniędzy. W tym czasie planowaną datą wejścia do służby rakiet model UGM-133A Trident II D-5 był 1990 rok. Flota ponownie podjęła starania prowadzące do rozpoczęcia pełnych prac nad nowymi rakietami, lecz Kongres ustanowił bardzo mały budżet dla modelu Trident II D-5. Wynikało to z faktu, że kongresmani uważali, że projekt Trident II nie jest jeszcze dostatecznie sprecyzowany. Co więcej pełną parą ruszył program pocisków LGM-118A Peacekeeper, a w tym czasie budżet nie był w stanie finansować dwóch równie dużych przedsięwzięć. Marynarka wojenna powiadomiona została o tym fakcie w listopadzie 1979 roku.
        W marcu 1980 roku sekretarz obrony przedstawił Kongresowi budżet na 1981 rok, w którym zakładało się ogromne zwiększenie ilości pieniędzy przeznaczonych na pociski model UGM-133A Trident II D-5. Za zwiększeniem dotacji opowiadało się zwiększenie zasięgu w stosunku do serii Trident I, poprawienie celności i pełne wykorzystanie dużych silosów na okrętach typu Ohio. Usprawnienia te dotyczyły wszystkich zaproponowanych przez firmę Lockheed Missiles and Space Corporation wersji rakiet, a mianowicie Trident I C-4 z większym pierwszym członem oraz dwa rodzaje pocisków Trident D-5, jeden o różnych średnicach członów, a drugi o jednolitej średnicy wszystkich stopni. Propozycja budżetowa sekretarza obrony zakładała także, że ostateczny wybór co do wariantu drugiej serii Trident II nastąpi w 1983 roku, a pociski osiągną gotowość operacyjną w 1989 roku.
        Wszystkie przepychanki związane z serią Trident II zostały przerwane w październiku 1981 roku, gdy ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan zarządził przeprowadzenie poważnej modernizacji istniejącego systemu balistycznych okrętów podwodnych. Departament Obrony kazał marynarce wojennej jak najszybsze wcielenie w życie zaplanowanego wcześniej programu budowy pocisków model UGM-133A Trident II D-5. Tym samym zredukowana została liczba jednostek podwodnych typu Ohio, które miały być wyposażone w pierwszą serię Trident I. Poczatkowo marynarka wojenna zakładała, że rakiety model UGM-96A Trident I C-4 otrzyma 12 okrętów. Po przeprowadzeniu odpowiednich zmian, które wywołała dyrektywa Departamentu Obrony, rakiety drugiej wersji Trident II miały być instalowane począwszy od dziewiątej jednostce. Ten zmieniony plan został przedstawiony przez flotę Stanów Zjednoczonych w czerwcu 1982 roku. W październiku 1983 roku marynarka wojenna otrzymała zgodę na pełne wdrożenie w życie programu budowy pocisków serii Trident II. Planowaną datą osiągnięcia przez rakiety zdolności bojowej był 1989 rok.
        Oryginalnie zakładano, że program lotów testowych łącznie obejmować będzie 30 lotów, z czego 20 odbędzie się z przylądka Canaveral na Florydzie, a kolejne 10 z okrętu podwodnego. W późniejszym czasie liczba testów została ograniczona do 19 startów z przylądka Canaveral i 9 wystrzeleń z jednostki podwodnej.
        Pierwszy start pocisku, oznaczonego jako Trident II D5X odbył się z przylądka Canaveral na Florydzie w styczniu 1987 roku. Próba ta wykazała, że pociski spełniają wszystkie postawione przed nim wymagania, oczywiście uwzględniając fazę, w której znajdował się cały program budowy rakiet model UGM-133A Trident II D-5. Testowe starty z przylądka Canaveral trwały do stycznia 1989 roku. Z łącznie przeprowadzonych 19 prób, jedna zakończyła się tylko częściowym sukcesem, a dwie całkowitym niepowodzeniem. Wszystkie nieudane testy wynikały z różnych powodów, pojawiających się w różnych stopniach rakiety. Pierwsze niepowodzenie miało miejsce w styczniu 1988 roku, kiedy pocisk stracił kontrolę i zszedł z kursu na około 14 sekund przed rozpoczęciem drugiej, przelotowej fazy lotu. Rakieta uległa samo destrukcji. Podczas prac mających rozwiązać problem utraty sterowności ustalono, że przyczyna tkwiła w komputerze odpowiedzialnym za sterowanie. Kolejny test, który nie był zakończony sukcesem, odbył się w maju 1988 roku. Kłopoty pojawiły się w systemie PBCS (Post Boost Control System), odpowiedzialnym za kierowanie członem przenoszącym głowice bojowe. Późniejsze badania wykazały, że odpowiedzialnym elementem za kłopoty był jeden z zaworów, kontrolujący przepływ ciepłych gazów wylotowych przez system PBCS. Pozostawał on ciągle zamknięty, co w znaczący sposób ograniczało możliwości manewrowe pojazdu PBV (Post Boost Vehicle). Prawdopodobną przyczyną takiego stanu rzeczy było jego przegrzanie lub dostanie się zanieczyszczeń. Problem ten w pełni rozwiązany został podczas próbnych lotów z 1989 roku, które przeprowadzane były z okrętu podwodnego. Trzeci nieudany lot przeprowadzono w lipcu 1988 roku. Tym razem zawiódł system kontrolowania wektorami gazów wylotowych TVC (Thrust Vector Control) w silniku pierwszego stopnia. Po 55 sekundach lotu pocisk zszedł z tego względu z kursu. Było to przyczyną, dla której z powodów bezpieczeństwa rakieta została zniszczona przez osobę w kontroli lotów, odpowiedzialną za przeprowadzanie testu w wyznaczonym rejonie.
        Osobną sprawą była próba, która odbyła się we wrześniu 1988 roku. Pocisk ten został zniszczony we wczesnej fazie lotu, mimo że przebiegał on całkiem normalnie. Decyzja o destrukcji podjęta została na skutek wielu zróżnicowanych powodów, które razem splotły się ze sobą. Między innymi była to inna od pozostałych rakiet trajektoria lotu, złe warunki pogodowe poprzedzające start oraz szybkie zbliżanie się do granicy bezpiecznego korytarza, w którym mogły być przeprowadzane testy. Szybkie zniszczenie pocisku spowodowało, że próba ta często nie jest uwzględniana w ogólnej liczbie testów. W takim wypadku mówi się o 18 lotach rakiet oznaczonych jako Trident II D5X.
        W marcu 1989 roku rozpoczęły się kolejne testy nowych pocisków. Tym razem rakiety odpalane były z okrętu podwodnego USS Tennessee (SSBN 734), należącego do typu Ohio. Pierwsza próba zakończyła się niepowodzeniem, podobnie jak trzecie odpalenie, które miało miejsce w sierpniu 1989 roku. Przyczyna kłopotów tkwiła w dyszy silnika pierwszego stopnia. Wynik pozostałych siedmiu testów, z których ostatni odbył się w lutym 1990 roku, był pozytywny, jednak problemy z dyszami opóźniły przekazanie pocisków flocie. Rakiety model UGM-133A Trident II D-5 oficjalnie weszły do służby w marynarce wojennej Stanów Zjednoczonych w marcu 1990 roku. Okrętem, który jako pierwszy otrzymał te pociski był USS Tennessee (SSBN 734), dziewiąta jednostka typu Ohio.
        Obecnie pociski model UGM-133A Trident II D-5 są jedynymi rakietami balistycznymi, które są używane przez amerykańskie okręty podwodne. Ostatnie pociski z serii Trident I wycofane zostały ze służby w 2006 roku. Był to skutek decyzji podjętej we wrześniu 1994 roku, która redukowała liczbę jednostek typu Ohio do 14 jednostek i nakazywała dostosowanie czterech okrętów do przenoszenia pocisków z serii Trident II, zamiast Trident I. Przebudowa ostatniej z tych czterech jednostek USS Nevada (SSBN 733) ma dobiec końca w 2008 roku. Oryginalnie rakiety Trident II mogły przenosić 12 głowic bojowych. W 1991 roku podpisany został układ redukcji arsenałów strategicznych START I (Strategic Arms Reduction Talks), który zobowiązywał do ograniczenia strategicznej broni ofensywnej. Postanowienia tego układu weszły w życie w grudniu 1994 roku. W efekcie liczba przenoszonych ładunków została zredukowana do ośmiu sztuk. W 2006 roku w życie wcielony został program tak zwanych Konwencjnalnych Pocisków Trident (Conventional Trident Modification), który ma za zadanie urozmaicić możliwości broni strategicznej, poprzez zagwarantowanie możliwości bardzo precyzyjnego ataku konwencjonalnego z bardzo dużej odległości. Wadą tego systemu może być fakt, że systemy wykrywające jakikolwiek atak ze strony nuklearnych pocisków balistycznych mogą wziąć konwencjonalny pocisk Trident za rakietę z głowicami jądrowymi, co w przypadku państw posiadający broń atomową może prowadzić do tragicznej w skutkach reakcji odwetowej. Projekt ten najprawdopodobniej obejmie te rakiety z serii Trident II, które jako pierwsze będą skreślane ze stanu floty z powodu przestarzałych głowic bojowych.
        Planowaną datą całkowitego wycofania ze służby części pocisków model UGM-133A Tridnt II D-5 jest 2020 rok. Te rakiety, które pozostaną w składzie marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych zostaną poddane modernizacji do standardu Trident II D-5A, co pozwoli im służyć nawet do 2042 roku. Modernizacja prawdopodobnie będzie obejmować między innymi wymianę paliwa dla silnika trzeciego stopnia, przystosowanie systemu naprowadzania do współpracy z dokładniejszym systemem nawigacji satelitarnej GPS-NAVSTAR (Global Positioning System - NAVigation Signal Timing And Ranging), oraz do kooperacji z innym systemem satelitarnym RNEP (Robust Nuclear Earth Penetrator), penetrującym ziemię w poszukiwaniu instalacji podziemnych, co ma zwiększyć skuteczność rakiet w niszczeniu tego typu celów. Zmiany wprowadzone zostaną także w kapsułach przenoszących głowice bojowe, prawdopodobnie w systemie AF&F (Arming, Fuzing and Firing), odpowiadającego za bezpieczne przechowywanie głowic w kapsułach. Pociski z serii Trident II D-5 zastąpione zostaną przez kolejną generację rakiet, oznaczoną jako Trident III E-6, która ma znaleźć się w służbie w marynarce wojenej Stanów Zjednoczonych w 2030 roku.
        Rakiety model UGM-133A Trident II D-5, będące rozwinięciem poprzedniej wersji UGM-96A Trident I C-4, są trzystopniowymi pociskami na paliwo stałe. Rozmiarowo pociski drugiej serii Trident II są większe od swoich poprzedników, gdyż powiększony został pierwszy człon pocisków. Większe gabaryty były możliwe do wprowadzenia dlatego, że w służbie znajdowały się już okręty typu Ohio, których silosy były w stanie pomieścić większe rakiety. Ich długość wynosi 13,42 metra, natomiast średnica 2,11 metra. Wraz z gabarytami zdecydowanemu wzrostowi uległa także całkowita waga, która wynosi 59090 kilogramów. Duże rozmiary dały sporo przestrzeni na instalację nowych systemów i urządzeń elektronicznych, jak również na większą ilość paliwa. Oznaczało to nieunikniony wzrost wagi, lecz by nie była ona zbyt duża, do konstrukcji pocisków wykorzystane zostały materiały kompozytowe. Zasięg rakiet model UGM-133A Trident II D-5 zwiększony został aż do 6660 mil morskich, czyli 12000 kilometrów. Oznacza to, że rakiety te mają podobny zasięg do pocisków, które wystrzeliwane są z silosów znajdujących się na lądzie. Należy jednak pamiętać, że wraz ze wzrostem liczby przenoszonych głowic zasięg spada. Wykorzystując pełną ich liczbą pociski te mogą razić cele z odległości 4090 mil morskich, czyli około 7360 kilometrów.
        Przebieg całego lotu pocisków z serii Trident II w zasadzie przebiega w identyczny sposób jak w przypadku modelu UGM-96A Trident I C-4. Z silosów, które nie są zalewane wodą, pociski wyrzucane są przez sprężone powietrze. Po otwarciu pokrywy wyrzutni rakiety oddzielone są od wody specjalną osłoną, która pęka i pozwala wydostać się na zewnątrz wraz z rozpoczęciem startu. Gdy seria Trident II D-5 znajduje się nad taflą wody dochodzi do zapłonu silnika pierwszego stopnia. Pracuje on do momentu wyczerpania paliwa stałego. Następnie dochodzi do separacji i dalej pocisk napędzany jest przez motor drugiego stopnia, który także chodzi do skończenia się paliwa. Ponownie następuje oddzielenie i pracę rozpoczyna silnik trzeciego stopnia. Żaden motor nie wykorzystuje przerywaczy ciągu, a rakieta naprowadzana jest na odpowiednią trajektorję podczas lotu. Jest to tak zwany system GEMS (Generalized Energy Management Steering). Po odseparowaniu trzeciego stopnia pozostaje pojazd PBV, który transportuje głowice bojowe na wyznaczone cele.
        Gdy silnik trzeciego stopnia zakończy swoją pracę i odłączy się, do akcji wkracza system PBCS, kolokwialnie określany jako "bus", odpowiedzialny za naprowadzanie głowic nad wyznaczone cele. System ten jest identyczny z tym, jaki zastosowany został na pociskach z serii Trident I. Jest tylko jedna różnica w postaci ilości generatorów gazu na paliwo stałe. Podczas gdy model UGM-96A Trident I C-4 wyposażony był w dwa takie niezależnie od siebie generatory z dyszami typu TVC, pociski z serii Trident II posiadają cztery generatory. Dwa z nich, określane jako generatory "A" pracują przez pierwszą część lotu aż do wyczerpania paliwa stałego. Następnie przez pozostałą część lotu pracują dwa kolejne generatory "B", które także kierują pojazd PBV na wyznaczone cele, w których wypuszczane są kapsuły z ładunkami jądrowymi. Generalnie faza lotu wykorzystująca system PBCS przebiega tak samo jak w przypadku rakiet z serii Trident I. Jedyna zmiana polegała na dodaniu dodatkowej procedury, która uaktywnia się zaraz po wypuszczeniu członu z ładunkiem bojowym. Jest to tak zwana faza PAM (Plume Avoidance Maneuver), która polega na uniknięciu uderzenia gazów wylotowych z dysz systemu PBCS w dopiero co wypuszczoną kapsułę z głowicą. Gdy ładunek bojowy znajduje się w strefie którejś z dysz, wówczas jest ona wyłączana, a manewr zwrotu w stronę kolejnego punktu zrzutu następnej głowicy prowadzony jest za pomocą drugiej dyszy. Procedura PAM używana jest tylko w przypadku, gdy kapsuła znajduje się w polu rażenia gazów wylotowych. Między innymi dzięki niej w dużym stopniu poprawiona została celność.
        Kapsuły z głowicami typu MIRV (Multiple Independently target Reentry Vehicle) pocisków z serii Trident II mogą być rozproszone na trzy razy mniejszym obszarze, niż w przypadku rakiet model LGM-118A Peacekeeper, mimo że obie konstrukcje mają ze sobą wiele wspólnego. Taka sytuacja stawia pewne ograniczenia dla pocisków model UGM-133A Trident II D-5 podczas planowania lotu i wyboru celów dla poszczególnych głowic jądrowych. Mniejszy możliwy rozrzut jest wynikiem tego, że system PBCS napędzany jest przez paliwo stałe, natomiast w przypadku pocisków LGM-118A Peacekeeper na paliwo płynne.
        System kontroli lotu, znajdujący się w sekcji wyposażeniowej, w pojeździe PBV, otrzymuje informacje od inercyjnego systemu naprowadzania z aktualizacją astronawigacyjną, także umieszczonym w sekcji wyposażeniowej, dokładniej od bezwładnościowego (inercyjnego) podzespołu pomiarowego IMU (Inertial Measuring Unit). Dane te przekazywane są poprzez specjalny układ elektroniczny, który tak konwertuje informacje, by komputer kontroli lotów mógł je odczytać, a następnie wydać polecenia dyszom typu TVC. Rozwiązanie to jest nieco inne niż te, które zastosowano w pociskach model UGM-96A Trident I C-4. Tam system kontroli lotu sam przetwarza otrzymane informacje, które następnie korygowane są przez urządzenie żyroskopowe.
        Konstrukcja pocisków serii Trident II złożona jest z różnych elementów. Podstawowymi częściami są pierwszy i drugi stopień, które scalone są między sobą poprzez specjalną sekcję łączącą. Znajdują się w niej urządzenia elektryczne wyposażenie pozwalające na przeprowadzenie separacji obu członów. Dalej umieszczona została część wyposażeniowa, nad którą znajduje się kołpak z głowicami jądrowymi. Na samym szczycie znalazł się najmniejszy element, który zawiera ostrze aerodynamiczne. Silnik trzeciego stopnia umiejscowiony został w taki sam sposób jak na rakietach model UGM-96A Trident I C-4. Znajduje się on wewnątrz kołpaku z ładunkami bojowymi i sekcji wyposażeniowej.
        Pierwszy stopień rakiet model UGM-133A Trident II D-5 zawiera w sobie silnik dostarczony przez firmę ATK (Alliant Techsystems), a dokładniej przez wykupione przez nią firmy Thiokol Chemical Company oraz Hercules Aerospace Company. By zmniejszyć wagę silnika, jego obudowa wykonana została z budulca kompozytowego w postaci materiałów grafitowo-epoksydowych. Dawało to mniejszą wagę w porównaniu z kewlarem, zastosowanym na pociskach z serii Trident I. Pozwalało także na zwiększenie zasięgu, oraz eliminowało zjawisko elektryczności statycznej, czyli wytwarzania pola elektrycznego przez kewlar, co mogło zakłócać pracę systemów pokładowych, a nawet doprowadzić do wybuchu. Silnik pierwszego stopnia wykorzystuje paliwo stałe oznaczone jako XLDB-75 (cross-Link Double-Base 75 percent). Zostało ono opracowane przez firmy Thiokol Chemical Company oraz Hercules Aerospace Company, które nadały mu zamienną nazwę NEPE-75. Paliwo NEPE-75 złożone jest z poliuretanu, aluminium i chloranu amonu (utleniacz). Związki te połączone są między sobą przez glikol polietylenowy, nitrocelulozę, nitroglicerynę i heksadiizocyjanian. Paliwo to różni się od tego zastosowanego w rakietach z serii Trident I tym, że jako jeden z łączników wykorzystano glikol polietylenowy zamiast adypinianu poliglikolu. Ta wydawać by się mogło niewielka modyfikacja miała duży wpływ na zwiększenie zasięgu rakiet, gdyż mieszanina okazała się o wiele bardziej wydajna. Paliwo wykorzystywane przez pociski serii Trident II można określić także jako PEG/NG75 (PEG: Polythylene Glycol - glikol polietylenowy). Kolejnym elementem, zawierającym się w pierwszym stopniu pocisków, była dysza typu TVC, pozwalająca kontrolować kierunek wydobywania się gazów wylotowych. W niej także zaszły zmiany w stosunku do rakiet z serii Trident I, które przede wszystkim miały na celu zwiększenie niezawodności i odporności na wysokie temperatury. Zamiast pirograficznych pierścieni, tworzących całą dyszę, zastosowano konstrukcję jednoelementową, która wykonana została z materiału kompozytowego RCC (Reinforced Carbon-Carbon). Jest to grafit wzmocniony włóknami węglowymi, który pokryty jest mieszaniną krzemowo karbidową. Ostatnim elementem, który zawiera się w pierwszym stopniu pocisków model UGM-133A Trident II D-5 są komponenty odpowiedzialne za zapłon silnika.
        Drugi stopień rakiet model UGM-133A Trident II D-5 został wykonany tak samo jak pierwszy człon. Silnik ma obudowę grafitowo-epoksydową i wykorzystuje paliwo stałe PEG/NG75. Dysza typu TVC wykonana została z materiału kompozytowego RCC. Drugi stopień zawiera także elementy odpowiadające za zapłon silnika.
        Trzeci stopień pocisków model UGM-133A Trident II D-5 złożony jest z sekcji wyposażeniowej, kołpaku zakrywającego ładunki bojowe i części z ostrzem aerodynamicznym (teleskopowym). Silnik przechodzi przez całą długość trzeciego stopnia. Wokół niego umiejscowione są głowice jądrowe i systemy elektroniczne w sekcji wyposażeniowej. Początkowo planowano, że obudowa motoru wykonana zostanie z kewlaru. W 1988 roku, już w czasie gdy prowadzone były próbne loty, zdecydowano, że do jej budowy użyte zostaną kompozytowe materiały grafitowo-epoksydowe, takie same jak w silnikach pierwszego i drugiego stopnia. Motor ostatniego członu rakiet wykorzystuje jedną dyszę typu TVC, wykonaną z materiału kompozytowego RCC. Silnik i dysza znajdują się w specjalnym cylindrze, który wyposażony jest w mały motor. Gdy silnik zakończy swoją pracę, wówczas wyrzuca on cylinder przez tylną część trzeciego stopnia. Tym samym mozna powiedzieć, że trzeci stopień staje się pojazdem PBV. Jest to dokładnie taki sam system, jaki zastosowano w rakietach pierwszej serii Trident I.
        Na samym czubku pocisków znajduje się ostrze teleskopowe. W znaczący sposób poprawia ono cechy aerodynamiczne pocisków model UGM-133A Trident II D-5, gdyż podczas lotu rozcina powietrze, tak że to nie uderza z ogromną siłą w dość płaskie i mało opływowe zakończenie. Pozwoliło to na zwiększenie zasięgu rakiet, gdyż pociskom stawiany był mniejszy opór, a co za tym idzie zmniejszało się zużycie paliwa. Aerodynamiczny szpikulec wysuwa się automatycznie w momencie, gdy pocisk znajduje się już nad powierzchnią wody i dzięki silnikowi pierwszego stopnia szybko przyspiesza. Cały system z ostrzem teleskopowym jest identyczny z tym, jaki zastosowano na rakietach model UGM-96A Trident I C-4. Mało aerodynamiczny kołpak musiał być zastosowany z tego samego powodu co na rakietach z serii Trident I. Musiał on pomieścić kapsuły z głowicami bojowymi, rozmieszczonymi wokół silnika trzeciego stopnia. W przypadku serii Trident II przyczyną było również to, że nowe kapsuły model Mk 5 były większe od tych, zastosowanych w wersji Trident I, co dodatkowo wykluczyło instalację opływowego kołpaku, nawet mimo większych rozmiarów modelu UGM-133A Trident II D-5.
        Sekcja wyposażeniowa zawiera w sobie wszystkie systemy związane z kontrolą pocisków. Jest tam satelitarno-inercyjny system naprowadzania ładunków typu MIRV model Mk 6. System ten jest zwyczajnym systemem bezwładnościowym, który do dokładniejszych obliczeń wykorzystuje dane pochodzące z satelitów wojskowych. Nowością w stosunku do rakiet model UGM-96A Trident I C-4 jest to, że system model Mk 6 może otrzymywać informację od systemu nawigacji satelitarnej GPS-NAVSTAR. Dzięki temu radykalnie wzrosła dokładność rakiet z serii Trident II, która dochodzi do 90 metrów, według innych źródeł do 120 metrów. Niezależnie od prawdziwości tych danych, obie liczby są znacznie lepszym wynikiem w porównaniu do celności serii Trident I, wynoszącą według różnych danych 380 lub 450 metrów. System naprowadzania ściśle współpracuje z systemem kontroli lotu, którego komponenty także znajdują się w sekcji wyposażeniowej.
        Maksymalnie pociski z serii Trident II są w stanie zabrać 12 kapsuł model Mk 5, z których każda przenosi głowicę termojądrową typu MIRV model W-88 o mocy 475 kiloton. Przenosząc taką liczbę ładunków spada zasięg rakiet. Normalnie Trident II wyposażony jest tylko w osiem głowic, co jest wynikiem układu o redukcji arsenałów strategicznych START I, podpisanego w 1991 roku, a ratyfikowanego w 1994 roku. Pociski model UGM-133A Trident II D-5 mogą przenosić także mniejsze kapsuły model Mk 4 z głowicami termojądrowymi model W-76 o mocy 100 kiloton.
        Każda z kapsuł model Mk 5 wyposażona jest w system AF&F, który podczas przechowywania głowicy w kapsule zabezpiecza ją przed detonacją. Jego zadaniem jest również wstrzymywanie wybuchu ładunku bojowego do momentu, gdy system nie otrzyma pełnej sekwencji niezbędnych danych dotyczących uzbrojenia i przeprowadzenia detonacji. Pozostałymi elementami znajdującymi się w kapsule model Mk 5 są głowica termojądrowa oraz urządzenia elektroniczne.
        By dojść do celności dochodzącej do 90 metrów konstruktorzy wprowadzili także zmiany w kapsule przenoszącej głowice model Mk 5, w stosunku do modelu Mk 4, zastosowanego w pociskach serii Trident I. Mankamentem modelu Mk 4 było to, że czasami podczas wchodzenia do ziemskiej atmosfery, część nosowa kapsuły za bardzo się rozgrzewała, co powodowało wychylanie się i zbaczanie z obranej trajektorii lotu. Gdy prowadzono prace nad kapsułą model Mk 5, jedym z głównych wyzwań było opracowanie takiego kształtu końcówki, by nie zaburzała ona stabilności całej konstrukcji podczas wchodzenia do ziemskiej atmosfery. Rozwiązaniem okazało się zastosowanie odpowiednich materiałów. Trzonem nosa było metalowe jądro, obłożone materiałem RCC, czyli grafitem wzmocnionym włóknami węglowymi, pokrytym mieszaniną krzemowo karbidową. Taka kombinacja materiałów spowodowała, że podczas wchodzenia do ziemskiej atmosfery metalowe jądro rozgrzewa się szybciej, dzięki czemu ogólny wzrost temperatury na całej części nosowej przebiega bardziej symetrycznie. To z kolei powoduje mniejsze wychylenia kapsuły i w znaczący sposób poprawia dokładność. Rozwiązanie to przetestowane zostało na niektórych pociskach testowych z serii Trident I.
        Pociski model UGM-133A Trident II D-5 w znaczący sposób wzmocniły strategiczne siły atomowe Stanów Zjednoczonych. Niewątpliwie przyczyniło się do tego zastosowanie głowic jądrowych o mocy 475 kiloton, co umożliwia skuteczne niszczenie umocnionych instalacji wojskowych, a nie tylko miast. Wzrost mocy ma również wpływ na skuteczność w niszczeniu podziemnych silosów dla interkontynentalnych pocisków balistycznych ICBM (InterContinental Ballistic Missile). Równie ważnym atutem rakiet z serii Trident II jest posiadanie głowic typu MIRV, które niezależnie od siebie mogą być naprowadzane na różne cele. Możliwość ta liczy się tym bardziej w obliczu przebudowywania pocisków LGM-30G Minuteman III na rakiety z jedną głowicą bojową oraz stopniowe wycofywanie z arsenału pocisków LGM-118A Peacekeeper. Model UGM-133A Trident II D-5 stanie się jedyną rakietą w Stanach Zjednoczonych, wyposażoną w ładunki bojowe typu MIRV. Tym samym będzie najważniejszym elementem strategii odstraszania atomowego.
        Istotną cechą serii Trident II jest zasięg 6660 mil morskich, czyli 12000 kilometrów. Dzięki niemu balistyczne okręty podwodne typu Ohio mogą odpalić rakiety nawet z wód terytorialnych Stanów Zjednoczonych, będąc pewnym, że rakiety dotrą nad cel. Ogromny zasięg pozwala amerykańskim jednostkom podwodnym operować właściwie na całym świecie, nie tracąc najważniejszych celów z pola rażenia. Ogromna przestrzeń operacyjna utrudnia wykrywanie okrętów, przypominające szukanie igły w stogu siana.

TYPY OKRĘTÓW
PODWODNYCH

Myśliwskie
okręty podwodne:

.:Agosta
.:Amethyste
.:Galerna
.:Han
.:Los Angeles
.:Ming
.:Romeo
.:Rubis
.:Seawolf
.:Song
.:Swiftsure
.:Trafalgar
.:Upholder
.:Victoria
.:Walrus
.:Zeeleeuw

Balistyczne
okręty podwodne:

.:Benjamin Franklin
.:Delta
.:Ethan Allen
.:George Washington
.:Hotel
.:Jin
.:L'Inflexible
.:Lafayette
.:Le Redoutable
.:Le Triomphant
.:Ohio
.:Resolution
.:Typhoon (Tajfun)
.:Vanguard
.:Xia
.:Yankee (Jankes)


UZBROJENIE

Rakiety balistyczne
typu SLBM:

.:JL (Ju Lang)
.:Polaris
.:Poseidon
.:Seria M
.:SS-N-4 Sark
.:SS-N-5 Sark
.:SS-N-6 Serb
.:SS-N-8 Sawfly
.:SS-N-17 Snipe
.:SS-N-18 Stingray
.:SS-N-20 Sturgeon
.:SS-N-23 Skiff
.:Trident

Rakiety
przeciwokrętowe:

.:Hsiung Feng
.:Naval Strike Missile
.:SSM-1B
.:SSM-700K Hae Sung
.:xGM-84 Harpoon

Pociski manewrujące:

.:Hyunmoo III
.:xGM-109 Tomahawk

Rakietotorpedy:

.:ASROC
.:Hong Sahng-uh
.:SUBROC

Torpedy:

.:Mk 44
.:Mk 46
.:Mk 50 Barracuda
.:Mk 54 MAKO
.:MU 90 Impact
.:Stingray

Rakiety
przeciwlotnicze:

.:Evolved Sea Sparrow
.:Rolling Airframe Missile
.:Sea Sparrow
.:Standard Missile

Zestawy obrony
bezpośredniej CIWS:

.:Meroka
.:Mk 15 Phalanx
.:SGE-30 Goalkeeper

Amunicja:

.:BTERM
.:EX-171 (Mk 171)
.:Vulcano


RÓŻNE ARTYKUŁY

.:Forty-one for freedom
.:Koncepcja MEKO
.:Projekt 621
(typ Gawron)
.:Radary serii
BridgeMaster E
.:SSBN-X
.:US Navy SLBM
.:Wypadki i awarie SSBN


INNE

.:Strona główna
.:Linki

Współczesne okręty wojenne
Copyright © Mateusz Ossowski